Ewa Kipta

59 lat, architekt i urbanista

- W 1980 roku skończyłam studia architektoniczne i wówczas w Polsce budowało się albo z wielkiej płyty albo nic.  Dlatego też jedynym sensem uprawiania architektury była dla mnie wtedy konserwacja zabytków. W związku z tym, na ostatnim roku studiów szukałam sobie różnych miejsc do życia i znalazłam Lublin, tak troszeczkę przypadkowo.

Przyjechałam tutaj, zobaczyłam, że w kwestiach architektury jest tu dużo do zrobienia, a wtedy nie było jeszcze Wydziału Architektury, więc nadmiaru architektów nie było i miałam szansę na znalezienie przyzwoitej pracy. Poszłam na Stare Miasto, zobaczyłam PKZ-ety i zapytałam, czy potrzebują architektów, powiedzieli, że tak i tak właśnie tu zostałam.

Będąc w Lublinie, jeszcze 1980 roku, wdałam się w działalność solidarnościową, potem mnie internowano, zaś po powrocie, mimo zastrzeżeń ze strony władz, przyjęto  mnie w PKZ-etach z powrotem z otwartymi ramionami i tam dopracowałam do zmian w latach 90. W 1989 i 1990 trochę współpracowałam z Komitetem Obywatelskim, zostałam również wybrana do Rady Miejskiej I kadencji i wówczas wiadomo było, że trzeba zrobić coś z planowaniem przestrzennym, ponieważ stary system zupełnie nie pasował do tego, co było potrzebne. W ten sposób wylądowałam w Pracowni Urbanistycznej w Urzędzie Miasta i w tu właśnie pracuję właściwie do dzisiaj. Przez cały czas chodziło mi o to, żeby cenić to, co jest w mieście, umieć o to zadbać i kontynuować. Nie myśleć, że jeśli coś jest stare, to nie można z tym nic zrobić i należy to zastąpić nowym. A takie właśnie myślenie niestety u nas dominuje. Kierowaliśmy się ideą zadbania i docenienia tego, co stare i myślę, że całkiem nieźle nam to na Starówce wyszło, choć ciągle jest dużo do zrobienia. Innym udanym przedsięwzięciem była praca nad wyciagnięciem Starych Bronowic z bardzo kryzysowego stanu i właściwie, dzięki energii mieszkańców, przy  naszej asyście i przyzwoitym planie udało się nam się tę dzielnicę dźwignąć. Jestem również prezesem  stowarzyszenia ogólnopolskiego „Forum rewitalizacji”, które zresztą zapaleńców odnawiania starych dzielnic.  Powstało ono ze świadomości, że musimy się jakoś wzajemnie wspierać.

Lublin jest czwartym miastem, w którym mieszkam. Wcześniej mieszkałam w Gliwicach, w których nie lubiłam żyć i cały czas powtarzałam, że gdzieś stamtąd wyjadę. Pod koniec studiów wytypowałam sobie więc kilka miejsc, w których nie ma Wydziału Architektury, mają ładną historię, ładne okolice i jest tam przyjemnie. Lublin znalazł się na tej liście, chociaż nigdy w nim wcześniej nie byłam. Przyjechałam tu 1979 i się zachwyciłam. Wydaje mi się, że lublinianie nie doceniają oryginalności tego miasta. Na przykład, że Brama Krakowska jest rewelacyjna jako obiekt tego typu, właściwie skali europejskiej. To samo można powiedzieć o wyjątkowości Starego Miasta, które nie jest prostokreślne, a jego architektura daje efekt zaginania ulic i to jest rewelacyjne. Tego się tutaj nie docenia, a mnie ujęło to od początku. Poza tym, widać było, że będę miała tutaj do końca życia co robić. Jest jeszcze sporo miejsc, które trzeba by ruszyć i jest ciągle coś do zrobienia. Uważam, że Lublin ma świetne uwarunkowania dotyczące położenia, ukształtowania terenu klimatu i paru innych rzeczy. Przez kilka pierwszych lat mieszkania tutaj czułam się, jak w uzdrowisku, choć potem się już przyzwyczaiłam.

,,Lublin – miasto wielokulturowe”: Myślę, że Lublin jest miastem otwartym na kulturę. Z wielokulturowością w Polsce w ogóle jest kłopot, natomiast Lublin wie, czym jest wielokulturowość i nie ma nic przeciwko temu, choć nie pcha się ona do nas, bo Lublin nie jest miejscem rankingowo atrakcyjnym do życia. Natomiast właściwie chyba wszyscy ludzie, których znam, którzy przeprowadzili się tutaj nie mieli żadnych problemów z asymilacją,  z wrośnięciem tutaj, szybko się przyzwyczaili i tak też było ze mną. Lublin to miasto, które jednak akceptuje przybyszów, które jest otwarte.

Moja wizja twarzy Lublina:  Na pewno jest to twarz uśmiechnięta, z pewnością nie byłaby to osoba nosząca garnitur, a  ubrana bardziej na luzie, praktycznie, niemodnie, ale ładnie. Trudno określić, czy jest to mężczyzna czy kobieta.

Moja rada dnia dla mieszkańców Lublina: Polubcie własne miasto i doceńcie to, że jest jakie jest i podchodźcie do niego ewolucyjnie:  nie chodzi o to, by zaczynać wszystko od nowa, a by zadbać o to, co jest i wokół tego tworzyć własne życie.

 

O projekcie

Choć Lublin przez wieki był miastem wielokulturowym, nieustannie staramy się, by był coraz bardziej przyjaznym miejscem do życia dla wszystkich, niezależnie od narodowości, pochodzenia etnicznego czy wyznawanej religii.  

W 2013 roku Rada Miasta Lublin przyjęła Strategię Rozwoju Lublina na lata 2013-2020, która zakłada m.in.: 

  • Realizację stałego programu zarządzania wielokulturowością,
  • Budowanie dobrych relacji i współpracy 
z mniejszościami narodowymi,
  • Prowadzenie działalności edukacyjnej związanej z wielokulturową historią miasta, jego tożsamością i dziedzictwem. 

Od 2008 roku jesteśmy jednym z kilkudziesięciu Miast Międzykulturowych Rady Europy. Kwestia otwartości na inne religie czy narody była także istotną częścią aplikacji Lublina podczas starania się o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury. Studenci i studentki z zagranicy to coraz bardziej widoczna część społeczności akademickiej Lublina. Przez ponad 20 lat mieścił się w Lublinie Ośrodek dla Cudzoziemców, w którym mieszkały osoby oczekujące na decyzje w sprawie nadania statusu uchodźcy. Działa tu również pięć organizacji pozarządowych, które pracują na rzecz integracji cudzoziemców i cudzoziemek w Lublinie. W Polsce Lublin oceniany jest jako lider w zakresie pozytywnych działań na rzecz integracji cudzoziemców i cudzoziemek: dwukrotnie wyróżnieni zostaliśmy nagrodami "Miasta Otwarte", międzykulturowe działania miasta uwzględnione zostały również w aplikacji do nagrody EPSA.

Projekt "Lublin dla Wszystkich" realizowany przez Kancelarię Prezydenta Miasta Lublin w latach 2012-2014 miał na celu wypracowanie lubelskiego modelu zarządzania różnorodnością kulturową. We współpracy z szwajcarskim kantonem Neuchâtel oraz polskimi i szwajcarskimi ekspert(k)ami, przedstawiciel(k)ami instytucji i organizacji pozarządowych zaangażowanych w działania integracyjne na terenie Lublina a także przedstawiciel(k)ami lubelskich mniejszości prowadzone byłymiędzy innymi badania opinii publicznej, regularne spotkania Grupy Wsparcia Integracji, warsztaty wrażliwości kulturowej. W ramach projektu udało się także zorganizować dwa spotkania lubelskich mniejszości narodowych, etnicznych i religijnych.

Jednym z istotnych działań w ramach projektu było przybliżenie mieszkańcom i mieszkankom miasta danych na temat jego wielokulturowości. Postanowiliśmy wykorzystać i wesprzeć istniejący już pomysł. Oksana Tsymbaliuk, autorka Facebookowego projektu i wystawy "Twarze Lublina", zgodziła się razem z nami kontynuować swoją pracę. Przez trzy miesiące, od czerwca do końca sierpnia 2014 roku portretowała kolejnych mieszkańców i mieszkanki miasta. Tym razem jednak kluczem było pokazywanie wielokulturowej twarzy miasta. Drugą, równie ważną warstwą przedsięwzięcia były rozmowy, które Oksana przeprowadziła z fotografowanymi osobami. Padły tam niezwykle istotne pytania o wielokulturowość miasta, o jego twarz, o to co można zrobić, by wszystkim nam żyło się lepiej.

W kolejnych odsłonach kampanii, poza zdjęciami, publikowane były podstawowe fakty na temat wielokulturowości Lublina: na citylightach zlokalizowanych przy przystankach autobusowych, na ekranach LCD w autobusach oraz w lubelskim wydaniu Gazety Wyborczej. Powstała również publikacja Lublin dla Wszystkich. Twarze Lublina, zawierająca zdjęcia osób sportretowanych w ramach kampanii.

Projekt zrealizowany przy wsparciu Szwajcarii w ramach Szwajcarskiego Programu Współpracy z nowymi krajami członkowskimi Unii Europejskiej.

Kontakt:
Urząd Miasta Lublin
Kancelaria Prezydenta
Referat ds. Współpracy z Organizacjami Pozarządowymi i Partycypacji Społecznej
ul. Bernardyńska 3, 20-109 Lublin
telefon: +48 81 466 19 56

O autorce zdjęć

Pomysłodawczynią na portretowanie niesztampowych, mających coś ważnego czy ciekawego do powiedzenia, mieszkanek i mieszkańców Lublina, jest Oksana Cymbaluk. Oksana jest dziennikarką, mieszka w Łucku, i właśnie tam po raz pierwszy zaczęła robić portrety spotykanym na ulicach osobom.  

Na lubelskiej stronie projektu pisze:

Twarze Lublina – fotoprojekt o mieszkańcach tego miasta, którzy go rozwijają i dodają jaskrawych kolorów do jego codziennego życia.
Fotoprojekt «Twarze Lublina» ma na celu przedstawienie wielokulturowej mozaiki miasta, a także – pokazać ciekawych ludzi, którzy przykładają się do rozwoju Lublina.
Twarz jest odzwierciedleniem charakteru człowieka. Ona opowiada wszystko o nim jeszcze zanim zaczyna mówić. Ważnym elementem projektu jest głębokie i prawdziwe przedstawienie osób, które dają życie temu miasty. Przez obraz twarzy bohatera każdy może zobaczyć wyjątkowy Lublin, przez wyjątkową historię – myśli i poglądy człowieka.

Autorka projektu i fotografka – Oksana Cymbaluk

Redaktor projektu - Jacek Szafrański 

Wywiady (audio) - Alina Pospischil 

e-mail: twarzelublina@gmail.com
tel. +48 883 170 192

 

Trochę faktów

Wydaje Ci się, że wiesz o Lublinie wszystko? Sprawdź swoją wiedzę na temat wielokulturowego Lublina.

  1. W Lublinie zameldowanych jest 2755 cudzoziemców i cudzoziemek. Łączna liczba zameldowanych osób wynosi 339 517 osób.
    Dane: Wydział Spraw Administracyjnych Urzędu Miasta Lublin, stan na kwiecień 2014 r. 
  2. W Lublinie zameldowani są obywatele i obywatelki z 87 państw.
    Dane: Wydział Spraw Administracyjnych Urzędu Miasta Lublin, stan na kwiecień 2014 r.
  3. W Lublinie żyją osoby mówiące w przynajmniej 75 językach. Skąd to wiemy? Policzyliśmy ile jest zameldowanych osób, z jakich krajów pochodzą, jakimi językami mogą się posługiwać. Wiemy jednocześnie, że ta liczba może być zdecydowanie większa, gdyż nie wszyscy mieszkańcy i mieszkanki miasta są zameldowane, a poza tym są osoby, które mówią w większej liczbie języków...
    Dane: Wydział Spraw Administracyjnych, stan na kwiecień 2014 r.
  4. W Lublinie studiuje 3034 cudzoziemców i cudzoziemek.
    Dane: Wydział Strategii i Obsługi Inwestorów Urzędu Miasta Lublin.
  5. Lublin jako jedyne polskie miasto należy do sieci 52 Miast Międzykulturowych Rady Europy.
  6. Otwartość kulturowa [...] sprowadza się do atmosfery akceptacji osób różniących się czymś od większości: pochodzeniem, językiem, kulturą, życiowymi preferencjami czy zwyczajami. Otwartość kulturowa powinna przenikać wszelkie działania wiążące się z nawiązywaniem przez Lublin i jego mieszkańców relacji zewnętrznych.
    Źródło: Strategia Rozwoju Miasta na lata 2013-2020, przyjęta przez Radę Miasta Lublin 28 lutego 2013 r.
  7. Podczas festiwalu Wielokulturowy Lublin można było wziąć udział w 56 wydarzeniach zorganizowanych przez kilkanaście mniejszości narodowych, etnicznych i religijnych. 

Chcesz wiedzieć więcej? Zerknij na dane z 2015 roku.

Lublin Dla Wszystkich
Twarze Lublina